Oblicza strachu
↑ Wernisaż wystawy „Bryan Schutmaat. Od słońca do słońca | Sun to Sun”, fot. Radosław Kaźmierczak
XXXIV Festiwal Ars Cameralis
Chociaż XXXIV edycja Festiwalu dobiegła końca, nadal można odwiedzać festiwalowe wystawy. Do końca tygodnia, niedzieli 7 grudnia, w Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach można oglądać barwne prace Michała Minora, a w Pałacu Schoena Muzeum w Sosnowcu na odwiedzających czeka instalacja Jacka Rykały i — do 4 stycznia 2026 roku — fotografie Bryana Schutmaata. Poniżej znajdują się szczegóły festiwalowych wystaw.
→ „Michał Minor. Strach” | Galeria Sztuki Współczesnej BWA, Katowice
Michał Minor odkrywa świat i odczytuje go jako wirującą partyturę, zdominowaną przez groteskową narrację, skrywającą zbrutalizowany świat, gdzie decorum składa się z wielu elementów połączonych ostrą paletą kolorów. Farba staje się dla artysty gestem i odwołaniem do świata tajemnicy, próbą zaczarowania rzeczywistości opanowanej przez systemy informacyjne, inżynieryjne nano- i biotechnologie oraz technoszamanizm. W świecie Minora zatarta zostaje granica pomiędzy tym, co ludzkie a tym, co nieludzkie. Artysta wykorzystuje neoekspresjonistyczny gest, który wkracza w przestrzeń osobistych doświadczeń, wypełnioną odniesieniami do muzyki, literatury, filmu, w krąg osobistych przyjaźni i nienawiści, fascynacji i wrogości wobec świata. Dzięki temu otrzymujemy obrazy, w których nad konturami świata umiejscowionego w ziemi, stanowiącej brzemię naszych czasów, gdzie z trudem przenika światło słońca i blask księżyca, zawieszony zostaje duży znak zapytania. / Marek Zieliński
→ „Bryan Schutmaat. Od słońca do słońca | Sun to Sun” | Pałac Schoena Muzeum w Sosnowcu
Wystawa obejmuje ponad dekadę twórczości Bryana Schutmaata — ponad sto fotografii zaczerpniętych z jego projektów „Sons of the Living”, „Grays the Mountain Sends”, „Good Goddamn”, „County Road”, a także wybór portretów i wczesnych prac. W cyklach tych Schutmaat łączy portret, pejzaż i martwą naturę, aby skonfrontować mity Amerykańskiego Zachodu, jednocześnie zwracając uwagę na jego współczesne realia. Jego twórczość zatrzymuje się na dłużej w małych miasteczkach, które niegdyś powstały dzięki dziś już zamierającym gałęziom przemysłu, zbudowanych przy przecinających pustkowia drogach, które przemierzają wędrowcy, pośród cichych pól, na których przemawia pustka. Pokazuje nam Amerykę naznaczoną bliznami eksploatacji i porzucenia, ale jednocześnie rozświetloną swym blaskiem — spękaną, ale nigdy całkowicie pozbawioną nadziei.
→ „Jacek Rykała. Wyjście | Wejście” | Pałac Schoena Muzeum w Sosnowcu
Obrazy Jacka Rykały są wyrazem i kształtem jego wyobraźni, słów i myśli poprzecinanych liniami oraz plamami wspomnień, przylegających bardzo ściśle do rzeczywistości. Artysta ma świadomość, iż czas, który przeminął jest zakorzeniony w przeszłości i równocześnie zawieszony w przestrzeni zapomnienia. Obraz uzyskuje w twórczości Rykały nie tylko wymiar zapisu artystycznego, lecz również wymiar i kształt swoistego monumentu, wyrastającego z czasu, marzeń, pamięci, mgły i promieni słońca. To efekt wielogodzinnych wędrówek ulicami i ogrodami, podwórkami i bramami w fazie rozpadu, które zostają poddane decyzji kształtującej ich wielkość oraz wieczne trwanie. / Marek Zieliński